Strona www.swarzedz.pl

Biuletyn Informacji Publicznej Biuletyn
Informacji
Publicznej
eUrządeUrządmKartamKartaProste deklaracjeProste
deklaracje
-A  /  A+
Wysoki kontrast strony / Zwykly kontrast strony
Oficjalna strona Urzędu Miasta i Gminy w Swarzędzu
Logo PR
Logo UE

Mandat na podstawie zdjęcia ? Prawda czy fałsz ? A może półprawda ?

30.11.18

Tym razem prostujemy nieprecyzyjną informację jakoby strażnicy/policjanci mogli wypisywać mandaty wyłącznie na podstawie zdjęć i filmów.

Owszem nowelizacja treści art. 97 § 1 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenia dalej zwanego k.p.s.w.  faktycznie daje obecnie funkcjonariuszom możliwość ukarania sprawcy mandatem nie tylko wówczas kiedy stwierdzi wykroczenie naocznie - jak to było dotychczas, ale także jeśli wykroczenie ujawni na podstawie zapisu jakiegokolwiek urządzenia rejestrującego (zdjęcie lub film wykonane aparatem, smartfonem lub innym urządzeniem). Z przepisu wynika, że nie musi być jego wykonawcą, może je otrzymać w wersji papierowej lub elektronicznej, mailem. pocztą lub w jakikolwiek inny sposób.

Tyle, że tutaj jest haczyk. Nieprawdą jest, że można ukarać sprawcę tylko i wyłącznie na podstawie np. otrzymanego mailem zdjęcia. Dalej w tym celu jest potrzebne zeznanie osoby, która zdjęcie wykonała, i która występuje w sprawie jako świadek.

Zgodnie z art. 4 par. 1  Kodeksu Wykroczeń aby postawić osobie zarzut popełnienia wykroczenia oskarżyciel publiczny musi określić czas popełnienia czynu zabronionego, czyli musi dysponować zeznaniem osoby, która zdjęcie wykonała i potwierdzi pod odpowiedzialnością karną za składanie fałszywych zeznań, że zdjęcie wykonała w dniu... o godzinie.... .

Data zapisana w metryce zdjęcia w czynnościach wyjaśniającym i ewentualnym postępowaniu przed sądem nie jest dowodem, ponieważ może ona zostać zmieniona, dostosowana do potrzeb. Samo zdjęcie może zostać zmanipulowane, zmontowane, są programy i aplikacje, które mogę z takim zdjeciem zrobić cuda. Trudno wymagać aby do każdej zgłoszonej w ten sposób sprawy Straż Miejskia/Policja  powoływała biegłego sądowego, który potwierdzi lub nie autentyczność zdjęcia. Owszem, jest taka możliwość, ale stosuje się ją zgodnie z zasadą ekonomiki postępowania w przypadku ścigania sprawców poważnych czynów zabronionych.

Ponadto karalność za wykroczenie zgodnie z art. 45 par. 1 tejże ustawy ustaje po roku od jego popełnienia, więc potwierdzenie daty jest konieczne dla dobra sprawy.

Podstawową zasadą, na której opiera się polski system prawny jest zasada domniemania niewinności. Polega ona na tym, że to Straż Miejska/Policja czy też inny organ porządku publicznego ma obowiązek udowodnić winę obywatelowi, a wszelkie wątpliwości są rozpatrywane na jego korzyść. Nie może być tak, że nakłada się na osobę mandat karny nie dysponując materiałem dowodowym, na zasadzie, że jak delikwent przyjmie mandat - to sprawa będzie "z głowy", zaś jeśli odmówi jego przyjęcia będziemy szukać przeciwko niemu dowodów, przesłuchiwać świadków itp. Co w sytuacja gdy jedyny przecież świadek w międzyczasie umrze ? Albo wyjedzie za granice ? Albo z innego powodu nie stawi się na przesłuchanie ? Z czym wowczas pójdziemy do sądu ?  Wszak zgodnie z art. 99 k.p.s.w. w przypadku odmowy przyjęcia mandatu wniosek o ukaranie do sądu kieruje się obligatoryjnie.

Dostępne w niecie programy czy też aplikacje służące do zgłaszania anonimowych interwencji ze zdjęciem jako załącznikiem są więc o tyle skuteczne, o ile uda się Straży Miejskiej, Policji je potwierdzić na miejscu lub znaleźć innych świadków. Wówczas faktycznie udział anonimowego "sygnalisty" nie będzie potrzebny.

Ważne !

Świadek (ale także pokrzywdzony) ma prawo skorzystać z anonimizacji następujących danych: adresu zamieszkania, miejsca pracy, telefonu, faxu i adresu poczty elektronicznej. Wówczas podczas przesłuchania w charakrerze świadka składa się do protokołu odnośne oświadczenie woli, o czym powinien zostać pouczony przez przesłuchującego go funkcjonariusza, a zastrzeżone dane są przechowywane do wyłącznej wiadomosci oskarżyciela publicznego i sądu. Nie ma do nich dostępu obwiniony ani jego adwokat.

Podsumowując - mamy do czynienia z półprawdą.

Różnica między "starymi" a "nowymi" przepisami  jest taka, że dotychczas w takiej sytuacji straż miejska/policja obligatoryjnie kierowała wniosek o ukaranie do sądu, obecnie zaś czynności wyjaśniające można zakończyć mandatem, o ile oczywiście sprawca się zgodzi na jego przyjęcie. ". Jeśli odmówi (a ma takie prawo) sprawa i tak trafi do sądu i świadek będzie wówczas niezbędny.

Intencją tej czysto porządkującej zmiany było uregulowanie trybu postępowania w przypadku wykroczeń zarejestrowanych przez kamery monitoringów obsługiwanych przez Straże Miejskie czy też Policję, ponieważ wcześniej  prawnicy ale także wiele jednostek SM/SG stało na stanowisku, że wykroczenia zarejestrowane przez kamery monitoringów miejskich nie spełniają wymagań obowiązkowej "naoczności" ujawnienia wykroczenia przez funkcjonariusza. Kolokwialnie pisząc wykroczenie zarejestrowane przez kamerę monitoringu miejskiego nie spełnia wymogów wykroczenia ujawnionego "naocznie". W takiej sytuacji należało więc każdorazowo skierować wniosek o ukaranie do sądu, nawet jeśli sprawca przyznał się do winy i był gotów przyjąć mandat karny. Powodowało to zwłaszcza w dużych miastach "zasypywanie" sądów sprawami, które z powodzeniem mogłyby zostać zakończone przez Strażnika Miejskiego/Policjanta w postępowaniu mandatowym.