Strona www.swarzedz.pl

Biuletyn Informacji Publicznej Biuletyn
Informacji Publicznej
eUrządeUrząd
-A  /  A+
Wysoki kontrast strony / Zwykly kontrast strony
Oficjalna strona Urzędu Miasta i Gminy w Swarzędzu
Logo PR
Logo UE

150-lecie powstania szkoły im. Haliny

02.11.20

W poniedziałek, 21 listopada 1870 r., na terenie należącego do Augusta Cieszkowskiego (od 1842 r. właściciela Wierzenicy) folwarku we wsi Żabikowo, zainaugurowała swoją działalność Szkoła Rolnicza imienia Haliny. Po trzech latach przekształcona w Wyższą Szkołę Rolniczą im. Haliny, była jedyną polską wyższą uczelnią na ziemiach zaboru pruskiego

19 kwietnia 1857 r. Cieszkowski poślubił swoją stryjeczną siostrę Helenę na co dzień nazywaną Haliną. Na początku 1861 roku, oczekiwali narodzin drugiego potomka i nic nie zapowiadało tragedii. Śmierć Heleny, zmarła w Berlinie 24 marca 1861 r., po urodzeniu 19 marca, młodszego syna Augusta Adolfa zwanego z czasem „Guga", postanowił uczcić w wyjątkowy sposób - założyć w Wierzenicy instytut agronomiczny noszący imię zmarłej żony. W latach 1851-1855 i w 1861 r. składał w sejmie pruskim wnioski o polski uniwersytet w Poznaniu. 15 maja 1861 r. poseł Józef Morawski złożył wniosek o założenie wyższej szkoły rolniczej w Poznańskiem, dla pełnej jasności z funduszy rządowych czyli państwowej. Tak jak wnioski Cieszkowskiego i ten został odrzucony. Uniwersytet z polskim językiem wykładowym i wyższa szkoła rolnicza miały być orężem w walce z polityką germanizacyjną.

Pomnikiem pamięci żony miała być szkoła rolnicza jej imienia. W drugiej połowie XIX wieku, instytucja pomnika służącego ogółowi i sprawie narodowej, wpisująca się w walkę z germanizacją i będąca realizacją myśli organicznikowskiej była czymś zupełnie niespotykanym - novum i ewenementem. 21 lutego 1861 roku z połączenia kilku regionalnych towarzystw rolniczych obejmujących całe Poznańskie powstało Centralne Towarzystwo Gospodarcze dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego (CTG). Znaczącym elementem jego programu było założenie i prowadzenie szkoły agronomicznej. To CTG miało być partnerem Cieszkowskiego w tworzeniu instytutu agronomicznego w Wierzenicy. Nieco wcześniej swoją ofertę lokalizacji podobnej instytucji w Kórniku przedstawił hr. Tytus Działyński. Cieszkowski chciał swój zamiar szybko zrealizować, ale w CTG procedury i dyskusje przeciągały się w czasie. Tymczasem hr. August Cieszkowski, nie czekając na dalszy rozwój prac w Zarządzie, w tym właśnie roku [1861] zaczął kłaść fundamenta pod wznieść się mający naukowy zakład w Wierzenicy. Budynek ten stoi do dnia dzisiejszego a o jego planowanym przeznaczeniu mówi funkcjonująca wśród mieszkańców nazwa Akademia.

Po roku od śmierci żony Haliny, Cieszkowski stracił ojca, a rok 1863 przyniósł tragiczne w dziejach narodu powstanie styczniowe, uczestniczyli w nim też działacze CTG i musiało ono zawiesić swoją działalność. Sprawa szkoły powróciła w 1866 r. Do działań włączyło się Towarzystwo Poznańsko-Szamotulskie mając zamiar urządzenia w Żabikowie stacji doświadczalnej  (14 października 1863 r. Cieszkowski kupił od Gintrowiczów dawną osadę młyńską w Żabikowie - 65 ha za 11 600 talarów, a następnymi zakupami powiększył jej obszar). Co na to Cieszkowski,  korespondencyjnie, z zagranicy, odpowiedział, że „nie stawia projektowi żadnej trudności, lecz owszem, jak sam się wyraża, żądać będę, byście myśl waszą jak najprędzej wykonali. Oprócz tego wdzięczność z mej strony dla szanownej dyrekcyi, iż w tych smutnych i ciężkich czasach, gdy klęski publiczne i prywatne które tak ogół jak i każdego z osobna dotknęły lub obarczyły, zmusiły mnie do kilkoletniego zawieszenia przedsięwziętych prace około zakładu w Wierzenicy i podaje mi sposobność przyczynienia się w miarę obecnych środków do skromniejszego wprawdzie, acz zaiste niemniej potrzebnego, a da Bóg pożytecznego dla kraju dzieła". Na marcowym posiedzeniu zarządu CTG Zygmunt Szułdrzyński zaproponował połączenie idei stacji doświadczalnej i szkoły rolniczej

Zarząd CTG zainteresował się Żabikowem jako siedzibą szkoły rolniczej i podjął zdecydowane działania. Powołał komisję celem zbadania potrzeb gospodarstwa żabikowskiego oraz nakładów na budynki folwarczne i szkolne. Jej ocena Żabikowa była pozytywna. Rezultat obrad i preliminarz ustanowiony przez komisyą został zakomunikowany hr. Cieszkowskiemu. Tak gorąco pragnę zakładu i tylem razy doświadczył, że co się odwlecze to i uciecze, że nie waham się wziąść na siebie ów potrzebny fundusz nakładowy 6000 tal.[...] Owszem wolę nawet w ten sposób, bo wtenczas jako wyłączny fundator i właściciel funduszu zakładowego i nakładowego, będę mógł zadośćuczynić jedynemu desiderio pietatis, nadania instytutowi nazwy mojej Haliny, oraz możność przeniesienia go kiedyś, jeżeli opatrzność pozwoli podnieść się z klęsk doznanych, do Wierzenicy, gdzie zwłoki nasze spocząć mają. Stosowna umowa została zawarta; pod d. 15 listopada 1868 roku stanęła pomiędzy Zarządem a hr. Cieszkowskim piśmienna i prawna ugoda. Co przemawiało za Żabikowem jako najlepszą z trzech dotąd rozważanych przez CTG lokalizacji: Kórnik, Wierzenica, Żabikowo. Tym czynnikiem była dostępność komunikacyjna. W Żabikowie do miejsca gdzie powstała Szkoła Rolnicza im. Haliny odległość od stacji liczona dzisiejszym ciągiem ulicznym wynosi 600 metrów. W przypadku Kórnika około 6 km, jeszcze więcej gdyby szkoła powstała w Bninie (Wierzenica, przez stację Kobylnica zyskała połączenie kolejowe w 1872 r.). Było to o tyle istotne, że choćby ze względu na wielkość szkoły, większość wykładowców musiała dojeżdżać.

Godną uwagi sprawą jest to, że August hrabia Cieszkowski wspólnie z CTG uruchomił szkołę im. Haliny dzięki swoim funduszom. Rozwiązanie to miało pewną zaletę. Na podanie do władz pruskich złożone 2 lipca 1870 r. przez dyrektora mającej powstać szkoły dr Juliusza Au, prezes rejencji poznańskiej w dopowiedzi napisał, że szkoły rolnicze przez osoby prywatne lub towarzystwa zakładane, rządowego pozwolenia niepotrzebują. Pozwolenia nie potrzebowały, ale każdy kij ma dwa końce, w tym przypadku ten drugi koniec oznaczał, że szkoła musiała utrzymać się z własnych środków, bez państwowych. W praktyce swój byt ekonomiczny opierała w około 80% na opłatach uiszczanych przez słuchaczy. Rzecz jasna nie sposób było przewidzieć tego co nastąpiło w 1875 r. W czerwcu l875 roku jak grom z jasnego nieba spadł nakaz rejenci poznańskiej wydalający z granic państwa pruskiego trzech nauczycieli oraz trzydziestu słuchaczy pochodzących z Królestwa Polskiego. Następnie zostały wydalone osoby pochodzące z zaboru austriackiego. Kryzys finansowy po wydaleniach doprowadził do tego, że 14 czerwca walne zebranie akcjonariuszy  powstałej w 1874 r. Spółki akcyjnej Halina uchwaliło zawieszenie, od 1 października 1876 r., działalności oznaczające realnie zamknięcie szkoły.

W 49 lat po otwarciu szkoły żabikowskiej, już w odrodzonej Polsce powstał uniwersytet w stolicy Wielkopolski. W 1919 roku rozpoczął działalność najpierw, jako Wszechnica Piastowska, a po roku Uniwersytet Poznański. Jego częścią integralną był Wydział Rolniczo-Leśny. August Cieszkowski „Guga" w przeświadczeniu, że aktem tym nawiązującym do tra­dycji Wyższej Szkoły Rolniczej im. Haliny w Żabikowie i wypełnia inten­cję swego ojca przekazał w 1919 r.  temu wydziałowi majątek Żabikowo. Za środki z jego parcelacji m. in. w 1937 r., rozpoczęto budowę Kolegium Cieszkowskich. Od 1919 r. przez kilka lat żywym łącznikiem obu uczelni był, urodzony w 1838 r. w Nowej Wsi, wówczas koło Swarzędza, wybitny leśnik - prof. Józef Rivoli, pierwszy prodziekan Wydziału Rolniczo-Leśnego.

Działania Cieszkowskiego na rzecz powstania i funkcjonowania Wyższej Szkoły Rolniczej im. Haliny były inicjatywą wręcz niezwykłą, lecz nie docenianą przez ówczesnych. Złożyło się na to z jednej strony, małe zainteresowanie wielkopolskich ziemian kształceniem swoich synów w zakresie nowoczesnego rolnictwa. Z drugiej strony, większe zainteresowanie szkołą dotyczyło osób z terenu Królestwa Polskiego, które stanowiły gro słuchaczy. Spośród około 200 słuchaczy szkoły żabikowskiej udokumentowane jest uzyskanie dyplomu przez 38 z nich ale z tej grupy tylko 6 pochodziło z Poznańskiego. Nie bez znaczenia był też stosunkowo krótki czas jej funkcjonowani.

Ewa J. i Włodzimierz Buczyńscy