Strona www.swarzedz.pl

Biuletyn Informacji Publicznej Biuletyn
Informacji Publicznej
-A  /  A+
Wysoki kontrast strony / Zwykly kontrast strony

Oficjalna strona Urzędu Miasta i Gminy w Swarzędzu
PL DE EN

Świątecznie i po góralsku

19.12.16

W niedzielę, 18 grudnia, mieliśmy wielką przyjemność wysłuchać Koncertu Bożonarodzeniowego w kościele pw. Matki Bożej Miłosierdzia na swarzędzkim os. Kościuszkowców.

Dla tłumnie zgromadzonej widowni góralskie pastorałki i kolędy zagrali Trebunie Tutki – muzykująca od pokoleń rodzina z Białego Dunajca. Zespół ukochany w całej Polsce, wierny góralskiej tradycji, potrafił na jej bazie stworzyć coś zupełnie nowego. Odważnie eksperymentują z nowymi brzmieniami i łączą różne gatunki muzyczne. Są nowatorscy i bardzo tradycyjni jednocześnie. Trebunie Tutki to wizytówka i kawałek historii góralskiego grania, które zapoczątkował w tej rodzinie już pod koniec XIX w. sławny na całe Podhale dudziarz Stanisław Budz Lepsiok, zwany Mrozem. Jego synowie, w tym najmłodszy - Władysław, odziedziczyli zdolności muzyczne i stworzyli rodzinny zespół. Z biegiem lat rosła sława kapeli a tajniki góralskiego grania rozwijał najstarszy syn – Krzysztof. W 1990 roku to on właśnie, razem z siostrą Anną przyjęli nazwę Trebunie Tutki i rozpoczęli czas największej świetności zespołu. Występowali na festiwalach w różnych miejscach świata, wszędzie prezentując kulturę rodzimego Podhala. Nowe pieśni, tworzone w duchu starych, nazywają Nową Muzyką Góralską. Cały czas grają na tradycyjnych instrumentach, zachowują podhalańską manierę wykonawczą i używają gwary. Jednocześnie pojawiają się w ich muzyce elementy zaczerpnięte z rocka, techno, jazzu i reggae.

Swarzędzki koncert był nie tylko przeżyciem artystycznym, ale również pięknym dopełnieniem oczekiwania na święta Bożego Narodzenia. Choć brakowało śniegu i widoku Tatr za oknami prawdziwie góralski, pastorałkowy klimat udzielił się wszystkim.

Tradycyjne ciasta przygotowane na zakończenie koncertu dopełniły wyjątkowej, świątecznej atmosfery.

 

/T. Radziszewska/

/fot. A. Młynarczak/